O autorze
Ukończył PWST w Krakowie. 29 grudnia 1990 roku zadebiutował na deskach teatru. Występował na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego oraz w Teatrze Starym w Krakowie. Od 1999 roku występuje w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Od 2008 roku jest członkiem zespołu Nowego Teatru w Warszawie. Grał m.in. w "1920 Bitwa Warszawska", "Izolator" oraz w wielu serialach.

Pani premier wstyd! Żenada! Kompromitacja!

Niewiarygodna wręcz afera z lokowaniem produktów na zdjęciu premier Kopacz w Vivie ukazuje jak na dłoni smutną prawdę o poziomie Pani Ewy, który najwyraźniej trafnie określił Adam Hofman jako kilka stopni poniżej jego byłego szefa. I nie chodzi o to, że ona tego nie dopilnowała - ma dużo spraw na głowie - ale, że dobrała sobie skretyniałych, zidiociałych współpracowników nienadających się absolutnie do takiej pracy nawet w małej pipidówce, a cóż dopiero w rządzie.

Choćby rzeczniczka rządu. Kto to w ogóle jest? Co ta kobieta tam robi? Kolejna psiapsiółka z klatki pani premier? Wstyd! Żenada! Kompromitacja! Zero powagi! Pani Kopacz, niech już Pani przestanie udawać, że Pani cokolwiek umie, cokolwiek wie, niech Pani wraca do poprzedniego
zajęcia. Na pewno spowoduje Pani mniej szkód!



Rzeczywistość bazaru, podrzędnego butiku, handlu obwoźnego i szczęk - tak to wygląda. Tak zachowuje się i taką informację wysyła w świat premier RP.

Pani język, pani pełne frazesów i komunałów, puste i beznadziejnie niewiarygodne
wypowiedzi tylko obniżają rangę sprawowanego przez Panią urzędu. Tusk zrobił kilka błędów, ale ten jest niewybaczalny. Że namaścił Panią tylko za Pani wiernopoddańczą, bałwochwalczą postawę wobec niego. Wstyd, wstyd, wstyd, niesmak, beznadzieja, smuta, żenada!

Czy my 25 lat po upadku komuny musimy wciąż mieć na czele albo wąsatych solidaruchów, gajowych, bufetowe, mentalne pielęgniarki z dyplomem lekarzy albo neurotyków czy obrażalskich kurdupli, ewentualnie wszystkowiedzących-najlepiej profesorów z obsesją na swoim punkcie i populistycznymi zapędami odbierania tzw. przywilejów?

Nie chce się na to patrzeć, nie ma się z czego cieszyć!
Trwa ładowanie komentarzy...